Już wkrótce InterContinental Warszawa będzie kusić gości nowymi
wnętrzami. W połowie maja planowane jest zakończenie aranżacji 8500 tys.
mkw na 13 kondygnacjach budynku. Wykonawca przestrzeni, firma Tétris,
oddał już do użytku pokoje na 7 piętrach hotelu.
Zakres zmian obejmuje remont pokoi i korytarzy, polegający na usunięciu
poprzedniej aranżacji i wykończeniu nowej przestrzeni, wraz z wymianą
części instalacji. Na przełomie roku planowany jest remont części
restauracyjnej.
Inwestycja w nowy design i podniesienie jakości przestrzeni dla gości
idzie w ślad za poszerzaniem oferty hoteli 5-gwiazdkowych na warszawskim
rynku. „W 2017 roku odnotowaliśmy duży wzrost zapytań w zakresie
aranżacji wnętrz hotelowych. Wyraźnie widać, że branża nabiera rozpędu,
rosną też wymogi co do jakości, skali i tempa prac. Tylko teraz ustalamy
daty rozpoczęcia sześciu dużych realizacji, a kolejnych kilka jest w
finalnej fazie negocjacji" – mówi Krzysztof Poznański, senior project
manager Tétris dla realizacji HoReCa.
Remont na działającym obiekcie
Budowa powierzchni hotelowych wymaga specjalizacji w takich projektach.
Najważniejszym wskaźnikiem dla inwestora jest utrzymanie wysokiej
jakości i kultury pracy przy ogromnym tempie prac, często prowadzonych
równolegle na wielu kondygnacjach.
„Jestem dyrektorem technicznym w tym hotelu od 11 lat, ale to mój
pierwszy remont na taką skalę. Projekt bardzo trudny, bo przeprowadzany
przy działającym obiekcie" – mówi Tomasz Beliniak, dyrektor techniczny
InterContinental Warszawa. Decyzja o rozpoczęciu renowacji oznacza, że
każdy dzień wyłączenia części obiektu ze sprzedaży przyniesie wymierną
stratę – równą dziennej wysokości opłat za wynajęcie pokoi. To sprawia,
że harmonogramy poszczególnych robót są rozpisane z dokładnością co do
godziny. W ciągu doby od momentu rozpoczęcia prac na danym piętrze muszą
być zakończone wszystkie demontaże i rozpoczęte roboty wykończeniowe.
Dzięki temu przebudowa całej kondygnacji obejmuje około 21 dni. To
bardzo szybko.
Wykonawca nie z przypadku
„Tego typu remont musiał być wykonany przez firmę znającą się na
przebudowie hoteli. Moje poprzednie doświadczenia z wykonawcami były
bardzo złe. Teraz jestem zachwycony. Jesteśmy po pierwszych odbiorach
technicznych, które nie wykazały żadnych większych usterek. Świetnie nam
się też pracuje na poziomie relacji międzyludzkich" – mówi Tomasz
Beliniak z InterContinental Warszawa. Tétris jest jedną z bardzo
nielicznych firm, które są w stanie logistycznie oraz finansowo obsłużyć
projekty takiej skali, jak remont hoteli i apartamentów w budynkach
wysokościowych. InterContinental Warszawa wymaga stałej obecności około
70 pracowników technicznych. Jeszcze większa skala jest w przypadku
Złotej 44, gdzie ta sama firma wykańcza 170 apartamentów (po oddaniu do
użytku części rekreacyjnej) - tutaj na co dzień zatrudnia aż 650 osób. W
portfolio Tétris znajduje się także jedna z pierwszych w Polsce
realizacji wysokościowego apartamentowca, jaką w roku 2012 był budynek
Cosmopolitan, liczący 44 piętra.
Kluczowa w takich projektach staje się bardzo szybka decyzyjność w
sytuacjach niestandardowych, które zdarzają się na każdej budowie. „W
naszym projekcie taki proces zajmuje średnio 15 minut, co pozwala
uniknąć spiętrzenia problemów" – dodaje Tomasz Beliniak. Niuanse w
podejściu do szczegółów technicznych nie są bez znaczenia. Dzięki
optymalizacji przez Tétris harmonogramów w InterContnental Warszawa
udało się skrócić czas realizacji pojedynczego piętra o dwa dni. W
przełożeniu na 13 pięter oznacza to dla inwestora niebagatelne oszczędności.
A goście śpią. Niewidoczny remont.
Wyzwaniem w renowacji działających obiektów jest także to, że goście nie
mogą zdawać sobie sprawy z faktu remontu. Uciążliwe hałasy i brud
obniżyłyby atrakcyjność hotelu. Niesie to szereg problemów, szczególnie
jeśli chodzi o wyciszenie odgłosów prac oraz niezauważalne oddzielenie
części remontowanej od stref dostępnych dla klientów. Rozwiązaniem,
które zastosowano w InterContnental Warszawa, jest wykorzystanie jednego
piętra w charakterze „strefy buforowej".
Dodatkowo, wejścia dla ekip remontowych oraz gości hotelu muszą być od
siebie oddzielone, podobnie jak windy oraz ciągi komunikacyjne. „W
budynkach wysokościowych najsłabszym ogniwem jest transport pionowy i
idąca za tym logistyka dostarczania materiałów. Windy techniczne są
zawsze mocno obłożone, a oczekiwanie na nie obniża efektywność prac. W
wysokich budynkach pojawia się też problem z transportem mebli i innych
elementów wyposażenia, które nie mieszczą się w klatkach schodowych. Ich
gabaryty i techniczne możliwości transferu muszą zostać zweryfikowane
przed decyzją o zakupie konkretnej części wykończenia." – tłumaczy
Krzysztof Poznański z Tétris.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz